31 lipca 2007

Z dziennika Johna Briget [ XII ] {chłopakom z podwórka 44}

***
Wychodzą z fabryki

rozstrzelani żołnierze

martwi

martwi

korowód wczorajszego

istnienia



Jestem człowiekiem

pajacem

gnojem

twardzielem

To nasz ostatni taniec mała

szykuj się jutro koniec świata



Wychodzi z przedszkola

potomstwo żołnierzy

bez broni

bezbronni

martwi

Nie chcę umierać

nie chcę zmartwychwstawać

nie potrafię

jestem człowiekiem

czego ode mnie żądacie



Prowadzą z fabryki

rozstrzelanych żołnierzy

martwych

martwych

do obozów

kopalni

do pracy

na front

do ich własnych

domów





na rzeź




Fot. qbk.pl/blog.fotki/290.Powstanie.Warszawskie.jpg

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

jak miło jest coś poczuć (myśle że) podobnie