Wychodzą z fabryki
rozstrzelani żołnierze
martwi
martwi
korowód wczorajszego
istnienia
Jestem człowiekiem
pajacem
gnojem
twardzielem
To nasz ostatni taniec mała
szykuj się jutro koniec świata
Wychodzi z przedszkola
potomstwo żołnierzy
bez broni
bezbronni
martwi
Nie chcę umierać
nie chcę zmartwychwstawać
nie potrafię
jestem człowiekiem
czego ode mnie żądacie
Prowadzą z fabryki
rozstrzelanych żołnierzy
martwych
martwych
do obozów
kopalni
do pracy
na front
do ich własnych
domów
na rzeź
Fot. qbk.pl/blog.fotki/290.Powstanie.Warszawskie.jpg

1 komentarz:
jak miło jest coś poczuć (myśle że) podobnie
Prześlij komentarz